Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 

19 | 08 | 2019

„Ratujemy i Uczymy Ratować", czyli o wielkiej ogólnopolskiej akcji bicia rekordu w resuscytacji krążeniowo-oddechowej w PZSP w Olszance

16 października obchodzimy Europejski Dzień Przywracania Czynności Serca i z tej okazji co roku w połowie października Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy organizuje akcję bicia rekordu w jednoczesnym prowadzeniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej przez największą ilość osób. Nasza szkoła – PZSP w Olszance od wielu lat bierze udział w tej akcji i nie mogło być inaczej  i  w tym roku.  Przedsięwzięcie  trwało pół godziny i miała na celu rozpropagowanie wiedzy na temat resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz nauczenie poprawnego wykonywania elementów resuscytacji: 30 uciśnięć klatki piersiowej oraz 2 wdechów ratowniczych.

            W słoneczny  jesienny wtorek w  hali sportowej  PZSP w Olszance w Europejski Dzień Przywracania Czynności Serca, uczniowie ze szkoły podstawowej i gimnazjum pod przewodnictwem pań: Beaty Lemiszki, Anny Machowskiej i Wioletty Perkowskiej,  uczestniczyli po raz kolejny w próbie pobicia rekordu z 2013 r. w resuscytacji krążeniowo-oddechowej prowadzonej przez jak największą ilość osób, na jak największej ilości fantomów.  W Olszance wzięło  udział ponad  dwieście osób: uczniów i nauczycieli.  Akcja bicia rekordu w resuscytacji krążeniowo-oddechowej została zorganizowana w ramach Programu Edukacyjnego „Ratujemy i Uczymy Ratować", który jest prowadzony przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy nieprzerwanie od 2006 roku. Polega on na wprowadzeniu zajęć z podstawowych czynności ratujących życie powszechnie już w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Dzieci oswajają się z tak ważnymi zagadnieniami. Służy to również kształtowaniu właściwych nawyków. Pierwsza pomoc staje się dla najmłodszych czymś naturalnym, a jej udzielenie nie budzi obaw. Jak przekonują organizatorzy akcji, podjęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej przez świadków zdarzenia może spowodować 2-3 krotny wzrost przeżywalności. Niestety obecnie tylko w trakcie, co piątego poza szpitalnego nagłego zatrzymania krążenia, podejmowana jest resuscytacja. Dlatego takie akcje są bardzo potrzebne.

       Ogromnie cieszymy się, że w naszej szkole, w ramach Programu „Ratujemy i Uczymy Ratować” uczymy już od najmłodszych lat, jak ratować ludzkie życie. Umiejętność ta jest niezwykle potrzebna i ważna w życiu każdego człowieka.  Jesteśmy dumni, iż mogliśmy kolejny raz  przystąpić do tego szlachetnego  przedsięwzięcia i również przyczynić się do pobicia rekordu Guinessa w resuscytacji krążeniowo-oddechowej przez jak największą ilość osób. Za rok też się przyłączymy!

 

Tekst opracowała Joanna Sowierszenko

Foto Agata Kasprzycka i Julia Rosińska

Zobacz, jak żyć aktywnie

       Głównym celem Brzeskiego Stowarzyszenia  Chorych na Stwardzienie Rozsiane jest zrzeszanie się osób z SM i aktywne ich uczestnictwo w życiu społecznym, kulturalnym, sportowym i turystycznym. Ponadto służy wyzwalaniu inicjatyw osób chorych w kierunku jak najwszechstronniejszej ich rehabilitacji i leczenia, aby osiągnęły optymalny poziom funkcjonowania w społeczeństwie. Przede wszystkim chodzi o wyciągnięcie ludzi chorych z domu i przeciwdziałanie uczuciu rezygnacji, bezwartościowości i osamotnienia. Brzeskie Stowarzyszenie zorganizowało imprezę pod nazwą „ Zobacz, jak żyć aktywnie” skierowaną do uczniów szkół powiatu brzeskiego, aby zwiększyć świadomość  młodzieży na temat tego schorzenia.

Dnia 28 maja mieliśmy zaszczyt brać udział w tej  akcji. Naszą szkołę reprezentowało kilkoro uczniów z klas III gimnazjum, a opiekunem była pani Małgorzata Feruś. Impreza rozpoczęła się o godz. 9. Grupy miały rywalizować ze sobą w kilku konkurencjach. Pierwsza wymagała od nas zdolności manualnych- mieliśmy ułożyć łabędzia z ręczników. O dziwo, udało nam się. Zaraz po tym otrzymaliśmy przedmioty związane z Marią Skłodowską -Curie i mieliśmy zgadnąć, których etapów z życia noblistki dotyczą. Jednym z ciekawszych zadań były kalambury. Poszło nam świetnie, a to w dużej mierze za sprawą pani Feruś, która perfekcyjnie rysowała zadane słowa. Po koniec spotkania zostały rozdane nagrody oraz medale, a nasza pani otrzymała dodatkowo nagrodę dla najlepszego opiekuna.

Młodzi ludzie rzadko zdają sobie sprawę, z tego jak wygląda życie chorych na SM. Takie spotkania są ważne, aby uświadomić innym, z jakimi problemami borykają się przewlekle chorzy ludzie. Poza tym stanowią doskonałą okazję do integracji i promowania zdrowego stylu życia i aktywnego spędzania wolnego czasu.

Adrian Iwasieczko, klasa III a PG w Olszance

Źródło: www.wtz-bssm-brzeg.pl

Wycieczka do Skalnego Miasta

Błędne Skały to zespół bloków skalnych na wysokości 853m.n.p.m. tworzący malownicze skalne miasto, położone w południowo-zachodniej Polsce w Sudetach Środkowych w Górach Stołowych. Po drugiej wojnie światowej były nazywane przez wojsko i dziennikarzy Wilczymi Dołami. Często porównywane są z ruinami zamczyska, a według legendy powstały przez Liczyrzepę, czyli Ducha Gór Karkonoskich. Dzięki naukowcom wiemy jednak, że początki Błędnych Skał przypisuje się na trzeciorzęd orogenezy alpejskiej. Zostały wydźwignięte wraz z Sudetami. Na skutek nierównej odporności poszczególnych warstw skalnych na wietrzenie i poszerzania szczelin powstały głębokie na kilka metrów korytarze o zmiennej szerokości. Teren cieszy się ogromnym zainteresowaniem, kręcono tu między innymi „Opowieści z Narnii: Książę Kaspian”, „Przyjaciel wesołego diabła” i „Dwa światy”. To magiczne miejsce zachęca do odwiedzin licznych turystów, którzy nie boją się przygód i wycieczek na kilkaset kilometrów. Błędne Skały charakteryzują się licznymi korytarzami, w których nietrudno się zgubić, mimo wyznaczonych szlaków turystycznych. Dnia 28 maja 2018 roku uczniowie ze szkoły w Olszance zebrali się rano przed szkołą, aby wyruszyć zwiedzać Błędne Skały oraz Kłodzko.  Wycieczka ta była nagrodą za aktywną pracę w Samorządzie Uczniowskim. Po około 2 godzinach byliśmy na miejscu, jazda przebiegła w miłej atmosferze. Po wyjściu z autobusu zaczęliśmy naszą przygodę na szlakach turystycznych Skalnego Miasta. W czasie naszej wędrówki musieliśmy pokonać wiele trudności, przemieszczając się między. Następnie podziwialiśmy piękne górskie widoki i wsłuchiwaliśmy się w dźwięki natury. Po czasie spędzonym w górach dalej pojechaliśmy zobaczyć malownicze Kłodzko. Każdy z uczestników wyjazdu miał chwilę wolnego, aby samodzielnie podziwiać zabytki tego uroczego miasteczka czy skosztować jego specjałów, kupić pamiątki. Gdy już zbieraliśmy się w drogę powrotną, zajechaliśmy do Mc’Donalda, by wszyscy mogli coś przekąsić. Do szkoły wróciliśmy po kilku godzinach od wyjazdu z gór. Wszyscy wróciliśmy zadowoleni. Cieszymy się, że nasza aktywność została doceniona, a tak miła nagroda zmotywuje nas do pracy w przyszłym roku szkolnym.

Tekst opracowały Julia Dembowska, Sylwia Barwińska, Kaja Gall, Natalia Stańczyk, Ola Nowicka w ramach projektu Nowe horyzonty edukacji gimnazjalnej

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/

Rywalizacja w Ogrodzie Botanicznym

Dnia 22 maja 2018 roku, uczniowie klasy VII i II gimnazjum PZSP w Olszance pod opieką nauczycieli wybrali się na wycieczkę do Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu. Celem wyjazdu było poznanie bogactwa świata roślin , a przy okazji zwiedzanie miasta. Wyjechaliśmy spod szkoły koło godziny 8:30. Na miejsce dotarliśmy o 10:00. Zastaliśmy tam również uczniów z innych szkół. Razem z panią  przewodnik poszliśmy do ogrodu, zostaliśmy podzieleni na drużyny  i stanęliśmy w szranki o miano najlepszej grupy. Każda ekipa dostała kartkę z zadaniami. Na wykonanie zadania przeznaczono godzinę. Szykowała się zacięta rywalizacja.  Odpowiedzi trzeba było szukać na terenie ogrodu. Musieliśmy wykazać się nie lada spostrzegawczością i odnaleźć wskazane rośliny czy zabytki. Zadania wymagały od nas dużej znajomości świata flory. Jedna z konkurencji dotyczyła znajomości regulaminu. Zwycięstwo miała zdobyć ta grupa, która najszybciej udzieli informacji. Wszyscy uważnie słuchaliśmy i szybko przystąpiliśmy do działania. Najlepszy czas uzyskała nasza  grupa, czyli uczniów z II klasy gimnazjum w Olszance. W nagrodę otrzymaliśmy pamiątkowe foldery. Następnie przechodziliśmy obok Uniwersytetu Wrocławskiego. Później wstąpiliśmy do Katedry i podziwialiśmy jej pięknie ozdobione wnętrze. Po zwiedzaniu świątyni mieliśmy czas dla siebie, mogliśmy delektować się urokami Rynku we Wrocławiu. Około godziny 15:00 zebraliśmy  na miejscu zbiórki. Pod koniec wycieczki poszliśmy na obiad do restauracji i wróciliśmy do autobusów. Myślę, że ten wyjazd nam się przydał, poprzez zabawę w ogrodzie i rywalizację wiele się nauczyliśmy. Po raz kolejny aktualna okazała się maksyma Konfucjusza Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.

 

Tekst Żaneta Marszałek, uczennica II a PG w Olszanka 

Foto Damian Demski


Tajemnice świata mikro

Na deskach Wrocławskiego  Teatru Pantominy od jakiegoś czasu grany jest „Mikrokosmos”. Jak sugeruje opis, inspiracją dla reżysera Konrada Dworakowskiego była znana baśń Andersena o przygodach maleńkiej dziewczynki.  20 lat temu świat zachwycił się niesamowitym francuskim filmem pokazującym jeden dzień z życia łąki. Obraz wprowadzał w świat najmniej znany - bo w skali mikro. To podróż, która pozwoliła spojrzeć na świat oczami owada. Co zatem wspólnego ma Calineczka i „Mikrokosmos”? Reżyser swobodnie potraktował baśń Andersena. Przygody małej bohaterki stanowiły tylko punkt wyjścia do opowiedzenia barwnej historii. Barwnej- bo w głównej mierze pokazywała bogactwo świata fauny i flory. Calineczka  z pantomimy ma  niewiele wspólnego  ze swoim literackim  pierwowzorem. W sztuce Dworakowskiego jest buńczuczną, ciekawą świata młodą istotą, która z ogromnym zainteresowaniem poznaje mikroświat. Na scenie pojawiają się kolejni przedstawiciele tego świata, którym na co dzień poświęcamy mało uwagi. No bo kto kontempluje życie żuka, mrówki czy muchy? Ciemna sala, ascetyczna scenografia i godzinny spektakl, w którym nie pada ani jedno słowo- czy taka sztuka ma szansę osiągnąć sukces? Widowisko pantomimiczne pokazuje, że to możliwe. Rzeczywiście scenografia została zredukowana do zera, ale za to z akcją sztuki doskonale została zsynchronizowana projekcja multimedialna. Doskonałym pomysłem było ukazanie na ekranie białych, wirujących w finezyjnym tańcu, dłoni.  Na nieco ponad godzinę małych i dużych widzów pochłonął niezwykle bogaty, rządzący się własnymi prawami świat przyrody. Wciągnął do tego stopnia, że oczu i uszu nie można było oderwać. Nie co dzień spotyka się bowiem żuki, komary, mrówki i żaby wirujące w tańcu, uchylające przy tym rąbka tajemnicy skrytej w zaroślach. Wokół  nich pojawiają się pęcherzyki powietrza w skali makro- w tej roli ogromne, przeźroczyste gumowe piłki. Na chwile przenosimy się nawet w odmęty wód.  Z kolei kostiumy to małe dzieła sztuki.  Przypominały trochę korę drzew, trochę jakąś  plamiastą skórę, zmieniały barwy dzięki oświetleniu, które mogło błyskawicznie przekształcić żuki w żaby lub w mrówki. Gesty bohaterów, ruch,  aranżacje choreograficzne sprawiły, że każdy widz chłonął je niczym wypowiedziane słowo. Spektaklowi towarzyszyła dobrze dobrana, piękna muzyka. Sztuka Wrocławskiego Teatru podjęła polemikę ze stereotypem dziecka uległego, bezwolnego, kształtowanego tylko poprzez rady, uwagi, nakazy, które usiłuje się dostosować do otoczenia. Dziecko w pantomimie jest ciekawe, toczy zwycięską  walkę z ograniczeniami. Symboliczny wymiar ma ostatnia scena, kiedy dziewczynka wkłada skrzydła,  atrybut wolności. Uczniowie PZSP w Olszance mogli oglądć ten spektakl w ramach realizacji projektu Nowe horyzonty edukacji gimnazjalnej.  Ta sztuka rzeczywiście wyznacza nowe granice w edukacji teatralnej uczniów i kształtowaniu ich gustów kulturalnych. Przedstawienie pantomimiczne było ich   pierwszym  takim doświadczeniem. Zobaczyli, że niektóre historie niekoniecznie trzeba opowiadać słowami; można je z powodzeniem wyrazić przy pomocy  ruchu i gestu.                                                                                                       

Adriana Gall

Starszy czyta młodszemu

Co roku Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich organizuje, w dniach 8-15 maja, Tydzień Bibliotek - program promocji czytelnictwa i bibliotek. Ma on na celu podkreślanie roli czytania i bibliotek w poprawie jakości życia, edukacji oraz zwiększanie prestiżu zawodu bibliotekarza i zainteresowania książką szerokich kręgów społeczeństwa. W tym roku hasło przewodnie brzmiało” (DO)WOLNOŚĆ CZYTANIA. Grupka uczennic z PG w Olszance włączyła się w akcję prowadzoną w bibliotece w Pogorzeli pt. „ Starszy czyta młodszemu”. 11 maja na skwerku przed biblioteką zgromadziły się dzieci z przedszkola w Olszance wraz z wychowawczyniami panią Anią Adamowicz i Martą Grabowską, by wysłuchać utworów czytanych przez starsze  koleżanki z gimnazjum. Patrycja Piecowa, Paulina Sytnik, Basia Stefanik, Weronika Kowalcze, Asia Wiatrowska, Paulina Ryś wprowadziły przedszkolaków w bajkowy świat przygód Śpiącej Królewny, Pchły Szachrajki, czy Kopciuszka. Dziewczęta zaprezentowały fragmenty ulubionych bajek z dzieciństwa.  Starsze czytelniczki czyli pani Ela Kowalcze, Adriana Gall, Teresa Guszpit i organizatorka przedsięwzięcia, pani Bożena Adamowicz postawiły na klasykę polską. I tak niesforny Bambo, chory kotek czy mała Kocia Kicia rozbawiły kolejne pokolenie młodych czytelników. Szczególny entuzjazm wywołała inscenizacja „Rzepki” Juliana Tuwima w wykonaniu dziewcząt z gimnazjum. Na koniec swoja obecnością zaszczyciła zebranych mała biedronka, w tę postać wcieliła się pani Bożena.

       Przedszkolaki dzielnie siedziały i słuchały wszystkich utworów. Niektórym z nich bliskie były przygody bajkowych bohaterów, same zaś zaprezentowały ostatnio poznane piosenki. Spotkanie przebiegło w przyjemnej atmosferze. Już samo zgromadzenie przed biblioteką wywołało spore zainteresowanie przechodniów i sąsiadów. Takie spotkania są niezwykle cenne w edukacji czytelniczej małych dzieci. Polska zajmuje niechlubne  w statystykach dotyczących stanu czytelnictwa, ponad 2/3 dorosłych obywateli  nie przeczytało w zeszłym roku żadnej książki. Aby wykształcić czytających dorosłych , najpierw trzeba zaszczepić nawyk czytania u dzieci, w myśl starego porzekadła „ Czym skorupka za młodu nasiąknie….”

 tekst i foto

Adriana Gall

Spotkanie z Moniką Sawicką

Monika Sawicka to autorka powieści obyczajowych i młodzieżowych, a także dziennikarka związana z łódzkim oddziałem OTVM-RETSAT1.PL . O sobie pisze : „ Z wykształcenia i zamiłowania - dziennikarz. Z chorobliwej ambicji- absolwentka Stosunków międzynarodowych, więc ustosunkowana jestem dobrze. Dlaczego piszę? - bo tylko pisanie dostarcza mi tlen do płuc. Bo dzięki temu mogę udawać, że jestem normalna. Drugą moją butlą z tlenem jest czytanie”.  17 maja Monika Sawicka odwiedziła GBP w Pogorzeli i przeprowadziła warsztaty dziennikarskie dla uczniów klasy II gimnazjum.  Spotkanie  w odnowionej świetlicy wiejskiej trwało dwie godziny i przebiegało w dwóch częściach – teoretycznej i praktycznej. Pani Monika wprowadziła gimnazjalistów w arkana pracy dziennikarza. Najpierw zapoznała ich z podstawowymi pojęciami związanymi z dziennikarstwem, scharakteryzowała jego odmiany i omówiła gatunki publicystyczne. Dużo uwagi poświęciła w szczególności wywiadowi. Wskazała na najważniejsze elementy tego gatunku, radziła, w jaki sposób sprawić, aby rozmowa trafiła do szerokiego grona odbiorców, nie przepadała w gąszczu innych, niezauważonych.  Część teoretyczna zakończyła się charakterystyką dziennikarza, omówieniem cech, jakimi powinien się odznaczać.

W drugiej części warsztatów uczniowie  musieli dobrać się w pary i przeprowadzić interesującą rozmowę z wybraną osobą. Jeden z uczniów miał formułować trafne, niebanalne pytania, a drugi w imieniu bohatera udzielić wyczerpującej odpowiedzi. I tak w ciągu kolejnej godziny przy wspólnym stole pojawiło się spore grono celebrytów- Justin Biber, Michał Szpak, Robert Lewandowski, 5 Seconds of Summer,

Pani Monika wnikliwie analizowała pracę każdej grupy, szczególną uwagę zwracając na sposób konstruowania pytania, wskazywała błędy, ale też chwaliła wnikliwość, oryginalność pytań i dobrą znajomość dokonań bohaterów.

Później wyemitowała film  przygotowany przez gimnazjalistów z Łodzi, współpracujących z lokalnym oddziałem telewizji. Młode adeptki pracy z mikrofonem próbowały swoich sił w sondzie ulicznej. Nasi uczniowie z powodzeniem dostrzegli wszelkie usterki.

Na koniec pani Monika zachęcała wszystkich do śledzenia bieżących wydarzeń lokalnych i politycznych . Zasugerowała młodym ludziom, by przygodę z dziennikarstwem rozpoczęli od rejestrowania aktualnych wydarzeń w najbliższym otoczeniu.

W naszym gimnazjum działa kółko dziennikarskie i dlatego uczennice z chęcią wysłuchały rad i wskazówek  profesjonalisty, czynnego zawodowo dziennikarza, znającego realia zawodu, które okazały się naprawdę cenne.

Serdecznie dziękujemy pani Marii Pikul, kierowniczce  GOKIS w Olszance i pani Bożenie Adamowicz  za zaproszenie na spotkanie.

tekst i foto:

Adriana Gall

 

ŚWIETO PATRONA SZKOŁYW OLSZANCE

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat."  pisał Janusz Korczak i tymi słowami w imieniu naszej placówki oraz jej wychowanków Dyrektor Bożena Lorent podziękowała za ofiarną pomoc i życzliwość Wójtowi Gminy Olszanka - Pani Anecie Rabczewskiej, Przewodniczącej Rady Gminy Olszanka - Pani Wandzie Galant, Sołtysowi Wsi Pogorzela - Pani Teresie Guszpit, Panu Edwardowi Traka, Dyrektorowi Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu - Pani Marii Pikul, Pani Bożenie Adamowicz, Panu Krzysztofowi Kunie, Przewodniczącej Rady Rodziców - Pani Agnieszce Ważydrąg, Skarbnikowi Rady Rodziców - Pani Małgorzacie Pich, Pani Barbarze Wróbel. Miało to miejsce podczas uroczystych obchodów Święta Patrona nasze szkoły - Brygady Partyzanckiej "Grunwald". Zgodnie z tradycją Pani Wójt Aneta Rabczewska zapaliła znicz pod tablicą upamiętniającą walczących partyzantów, a uczniowie naszej szkoły złożyli tam kwiaty. Podczas uroczystości nasi wychowankowie przygotowani przez panią Adrianę Gall i Beatę Malczewską przedstawili krótki montaż słowno - muzyczny przybliżający nam znaczenie tego święta. Najmłodsi uczniowie wręczyli kwiaty wszystkim zaproszonym gościom, wśród których znalazł się m.in. Ksiądz Aleksander Michał Drożdż oraz Pan Walenty Oliwa. 

tekst i foto: Wioletta Perkowska     

 

Do odważnych świat należy

        Wojciech Cejrowski, aby wyjechać w pierwszą egzotyczną podroż w latach 80., sprzedał lodówkę. Przeciętny obywatel już takich poświeceń nie musi ponosić. Dziś wystarczy zaopatrzyć się w odwagę, optymizm i przede wszystkim ciekawość. Bilet do egzotycznych krajów można kupić za naprawdę małe pieniądze. Ważniejsze jest jednak przełamanie własnego strachu, otwarcie na inne kultury i oczywiście znajomość języka angielskiego. Te wszystkie cechy posiada Monika Kawecka, młoda jankowiczanka, która właśnie powróciła z dalekiej Sri Lanki. Może przywołanie przykładu Cejrowskiego jest trochę na wyrost, ale na początku każdej kariery podróżniczej stoi właśnie ogromny apetyt na przygodę. W piątkowy poranek Monika, absolwentka naszego gimnazjum, odwiedziła byłą szkołę, aby podzielić się wrażeniami ze swojej podroży po Perle Oceanu Indyjskiego. W sumie spędziła tam 8 miesięcy, najpierw jako wolontariuszka AIESEC miała motywować dzieci z domów dziecka do nauki, później odbywała praktyki w szpitalu psychiatrycznym. To zacięcie do prac społecznikowskich wyniosła zapewne z domu. Mama Moniki, pani Teresa, znana jest w Jankowicach Wielkich ze swojej działalności i zaangażowania. W tym przypadku powiedzenie, że niedaleko pada jabłko od jabłoni jest w pełni prawdziwe. Monika najpierw wyświetliła prezentację, w której przybliżyła uczniom ten kraj. Poznali  jego historię, hymn i najważniejsze informacje. Dawny Cejlon był kolonią angielską a dziś słynie przede wszystkim z produkcji herbaty. Po części ogólnej gimnazjaliści poznali Sri Lankę od kuchni. Ośmiomiesięczny pobyt zaowocował kanałem na YOU TUBE, prowadzonym razem z  sympatycznym lankijskim przyjacielem Asim Harisandu -MONASI TV, na którym dokumentowali swoje życie codzienne.  Dzięki temu  uczniowie mogli zobaczyć przygotowywanie posiłków, poznać tajniki tradycyjnej kuchni, powitanie Nowego Roku czy uroczystość zaślubin. Niektóre filmiki osiągnęły imponujący wynik ponad 60 tysięcy wyświetleń.  Całości dopełniały oczywiści liczne barwne fotografie. Piękne majestatyczne słonie, przechadzające  się po ulicach warany, życzliwi, uśmiechnięci ludzie to wszystko stanowi codzienność Sri Lanki. Jednak ten egzotyczny kraj ma także swą ciemniejszą stronę.  Występuje tam  duży odsetek ludzi żyjących w ubóstwie, niewielu obywateli  posiada wyższe wykształcenie. Lankijczycy nie mają ciepłej wody, co przy temperaturze 35 stopni   nie jest problemem, ale brak pralki automatycznej może już nastręczać trudności. Monika zaczarowała uczniów swoim entuzjazmem, ujęła życzliwością. W skupieniu wysłuchali prawie dwugodzinnego wykładu. Przekonywała ich do tego, by realizowali swoje pasje, rozwijali zainteresowania, nawet te najbardziej oryginalne. Pokazała,że  nieważne są pieniądze, koneksje, układy. Pochodzenie z małej miejscowości  też nie jest przeszkodą, jedyną barierę może stanowić nieznajomość języka. Do wszystkiego można dojść własną pracą. Już na początku studiów postanowiła się usamodzielnić i podjęła pracę, jednocześnie intensywnie uczyła się angielskiego. Za zarobione pieniądze podróżowała najpierw po Europie. Później uznała, że Stary Kontynent to za mało. Świat przecież stoi  przed nią otworem, a do odważnych świat należy. Po tej wizycie kanał MONASI TV zdobył kolejnych subskrybentów.

Tekst i foto 

Adriana Gall

Język polski- dodaj do ulubionych

 

            21 lutego  obchodzony jest Dzień Języka Ojczystego, ustanowiony przez UNESCO. Święto upamiętnia wydarzenia w mieście Dhace (obecnie stolica Bangladeszu), gdzie w 1952 roku pięciu studentów uniwersytetu zginęło podczas pokojowej demonstracji. Domagali się nadania językowi bengalskiemu statusu jednego z dwóch języków urzędowych w Bengalu Wschodnim, należącym wówczas do Pakistanu. Oficjalnie rząd Pakistanu ogłosił bengalski językiem urzędowym w 1956 roku, po wielu latach sporów. Obecnie 21 lutego to święto narodowe w Bangladeszu. Z najnowszych statystyk wynika, że co dwa tygodnie znika bezpowrotnie jeden język, a jednocześnie ogromna część związanego z nim bogactwa intelektualnego i kulturalnego. Organizując co roku obchody Dnia Języka Ojczystego, UNESCO podkreśla swoje zaangażowanie w ochronę i promocję różnorodności kulturowej, a także wielojęzyczności w edukacji, dostrzegając ich znaczenie dla zrównoważonego rozwoju. W naszej szkole 19 lutego rozpoczął się Tydzień Języka Polskiego.  Młodzież zmagała się z zawiłościami naszego pięknego, ale trudnego języka, biorąc udział w lekcjach tematycznych i przystępując do licznych konkursów. Każdy dzień był poświęcony innemu zagadnieniu. Pierwsze zadanie  polegało na stworzeniu z podanych liter jak największej liczby polskich wyrazów. Rekordzistki z III b PG ułożyły ich aż 362 , w zaskoczenie wprawił wszystkich także Maciek Rosiński z IV b ze swoim rekordem 142 słów. Drugi dzień zdominowali poeci, którzy mieli tchnąć nowe życie w stare teksty i tworzyli wiersze z odzysku. Trzeci dzień wzbudził najwięcej emocji i poświęcony był ortografii. Przed uczestnikami stało nie lada wyzwanie -  najeżone trudnościami dyktando trzeba było podyktować koledze, ale najpierw należało do niego  przybiec. Zadanie podzielone było na trzy etapy o zróżnicowanym stopniu trudności. Dzięki temu mogli wziąć w nim udział nawet najmłodsi. Na szczególne uznanie zasługują dzielni uczniowie klas II i III PSP.  Czwartego dnia uczniowie zmierzyli się z polonistycznym kahootem. Do tego zadania niezbędne było ich ulubione medium, wobec tego nikogo nie trzeba było specjalnie zachęcać. W piątek wszystkie klasy projektowały koszulki promujące język polski. Uroczyste podsumowanie i wręczenie nagród odbędzie się w marcu, bowiem do tego czasu uczniowie tropią błędy ortograficzne i językowe w okolicy. Przez ten tydzień dużo się działo w naszej szkole. W zabawę zaangażowali się nawet najmłodsi.  Uczniowie klas I-III  przez cały tydzień dodatkowo rozwiązywali rebusy, krzyżówki, wykreślanki, a nawet stworzyli własną grę edukacyjną. Udało się na chwilę zwrócić uwagę uczniów na ważne zagadnienie, jakim jest poprawność językowa i jaki potencjał posiada nasz język ojczysty. XD okazało się najpopularniejszym młodzieżowym słowem roku.  Jest rzeczownikiem, ale - jak czytamy na stronie internetowej PWN - może też funkcjonować jako wykrzyknik, partykuła, nieodmienny przymiotnik lub przysłówek, czyli posiada wiele zastosowań.  Zawrotna kariera medialna tego wyrazu świadczy dobitnie o pewnym niepokojącym zjawisku- zubożeniu języka. Aktywność uczniów podczas ostatniego tygodnia świadczy o tym, że ten problem nam tak szybko nie grozi. 

tekst Adriana Gall

foto Joanna Sowierszenko

 

WYCIECZKA DO MUZEUM PIOSENKI POLSKIEJ I NA SZTUCZNE LODOWISKO "TOROPOL" W OPOLU

 

Od gramofonu do MP3          

            Wyjazdy na lodowisko Toropol na stałe wpisały się już w harmonogram wycieczek naszej szkoły. Co roku uczniowie  wybierają  się do Opola, by poszaleć na lodowisku, a nieumiejętność jazdy na łyżwach wcale nie stanowi przeszkody. W ciągu tych kilku lat przybyło kilkunastu entuzjastów jazdy na lodzie. 

            Przy okazji tych wyjazdów nauczyciele dokładają starań, aby przybliżyć uczniom  stolicę województwa od strony kulturalnej. Obejrzeli wystawę Word Press Foto, poznali arkana sztuki radiowej, a w tym roku zawędrowali do Muzeum Piosenki Polskiej.

To nowoczesne miejsce, w ogóle nie jest podobne do tradycyjnego muzeum. Powstało, by promować miasto jako stolicę polskiej piosenki, a swoje podwoje otworzyło dla zwiedzających w sierpniu 2016 r.

            Główna ekspozycja muzeum przedstawia w zarysie historię polskiej piosenki od lat 20. ubiegłego wieku do czasów współczesnych. Na ścianach umieszczone są monitory dotykowe wyświetlające teledyski, fragmenty koncertów, programów telewizyjnych, reportaży i wywiadów z artystami. Każdy zwiedzający otrzymuje zestaw: audioprzewodnik i komfortowe słuchawki, co pozwala mu indywidualnie zwiedzać wystawę i słuchać wybranych piosenek tak długo, ile chce.

W muzycznych ścianach umieszczone są także soczewki - przez które jak przez dziurkę od klucza – zwiedzający może podglądać tło historyczne danego okresu. To wspaniała alternatywa dla wytrawnych melomanów, a także dla przeciętnego wielbiciela talentu Maryli Rodowicz, Czesława Niemena czy Czerwonych Gitar.

            Zwiedzanie placówki  uczniowie rozpoczęli od ponadgodzinnej lekcji muzealnej- wykładu na temat historii zapisywania dźwięku i najstarszych nośników. Młodzieży wychowanej na mp3 trudno było sobie wyobrazić działanie płyt gramofonowych czy popularnych w latach 80. kaset magnetofonowych. Po prelekcji wszyscy wyposażeni w audioprzewodniki ruszyli do zwiedzania wystaw. Młodzież, na co dzień obcująca z najnowszymi zdobyczami techniki,  swobodnie korzystała z wszystkich atrakcji muzeum. Szczególną popularnością cieszyły się budki, w których można było na profesjonalnym sprzęcie nagrać swoją piosenkę, a w swoim domu ją odsłuchać. Chętni mogli  przymierzyć wirtualne kostiumy sceniczne i zobaczyć się w ekstrawaganckich stylizacjach. Automat do zdjęć przetwarzał je później w teledysk.

            Na kilka godzin udało się oderwać uczniów od komputerów i tabletów. Świetnie się bawili, żartowali, wszystkim dopisywał dobry humor. Wystawa w interaktywnym muzeum w bliski im sposób przybliżyła dzieje fonografii w Polsce. Udało się połączyć przyjemne z pożytecznym, więc  wycieczkę można zaliczyć do udanych.

Wyjazd udało się zrealizować dzięki otrzymaniu wsparcia z Gminnej komisji ds. rozwiązywania problemów alkoholowych.            

            Tekst Adriana Gall

Foto Wioletta Perkowska

źródło:http://muzeumpiosenki.pl/

więcej fotografii

Wycieczka na Uniwersytet Opolski w ramach projektu "Nowa perspektywa edukacji gimnazjalnej"

W ramach projektu "Nowa perspektywa edukacji  gimnazjalnej" nasi gimnazjaliści odwiedzili Wydział Matematyki, Fizyki i Informatyki na Uniwersytecie Opolskim. Brali udział w trzech wykładach prowadzonych przez wybitnych naukowców. Pierwszy wykład był zupełną niespodzianką. Poprowadziła go pani archeologog - dr Magdalena Przysiężna–Pizarska. Z pasją opowiedziała o swojej pracy, o odkryciach na skalę europejską, jakich dokonała wspólnie z grupą studentów Uniwersytetu Opolskiego. Pani doktor opowiedziała o Ryczynie – dawnym grodzie na Dolnym Ślasku, nad Odrą, znajdującym się w odległości ok. 30 km na południowy wschód od Wrocławia, w podoławskich lasach. Na potwierdzenie swoich niezwykłych odkryć grodu stożkowatego pokazała nam fotografie dokumentujące pracę. Gimnazjaliści wzbogacili swoja wiedzę na temat datowania minionych wydarzeń, poszukiwania odpowiedzi w związku z kolejnymi odkryciami. Drugi wykład okazał się dla naszych uczniów zawiły, trudny, pełen naukowych pojęć z dziedziny fizyki. Uczniowie dowiedzieli się co to jest plazma, jak można wywołać wybuchy termojądrowe. Autorem tego wykładu był dr Ireneusz Książek. Trzeci wykład dotyczył dziedziny fizyki, a dokładnie stanów skupienia ciał. Gimnazjaliści mogli "dotknąć" ciekłego azotu, sprawdzić jak zachowują się różne przedmioty zanurzone w ciekłym azocie, wreszcie zobaczyć jak prowadząca wykład oblewa swoje ramię tą substancją bez żadnych konsekwencji. Jak mówili uczniowie, była to bardzo ciekawa i pouczająca lekcja fizyki. Wykład ten poprowadziła pani dr Katarzyna Książek inicjatorka Wirtualnej Akademii Astronomii. Przypomniała zebranym Prawo Archimedesa, opowiedziała o gęstości substancji. Na pożegnanie pani Katarzyna i pan Ireneusz wykonali z nami zdjęcie pamiątkowe.

tekst i foto: Wioletta Perkowska

 

Czy w mieście, czy w buszu zawsze w kapeluszu

 

Czy w mieście, czy w buszu zawsze w kapeluszu

 

Drobna, filigranowa brunetka w ogromnym kapeluszu; ten kapelusz to jej znak rozpoznawczy, towarzyszył jej w najodleglejszych zakątkach globu. W końcu też nazwa bloga zobowiązuje- „ Globe in the hat”.

            Od dzieciństwa ciągnęło ją do odległych miejsc, niekoniecznie takich all inclusive z przewodnikiem. Po ukończeniu brzeskiego liceum wybrała studia dziennikarskie. Studiowała także w Niemczech i we Francji, cały czas pilnie ucząc się języków. Po otrzymaniu dyplomu zaczęła realizować marzenie swojego życia- podróże.  Rodzice obawiali się wyprawy swojej latorośli do odległych krajów muzułmańskich, ale uszanowali jej decyzję. Ania Tomczak – młoda brzeżanka, wyruszyła na podbój świata.

            Dnia 29 stycznia odbyło się w  Publicznym Gimnazjum w Olszance  spotkanie z Anią Tomczak, która podbija media społecznościowe, relacjonując swoje podróże na blogu pod nazwą „Globe in the hat”- „Globus w kapeluszu”. Indonezja to odległy  azjatycki kraj, przeciętnemu Polakowi kojarzy się  co najwyżej z kawą, herbatą i ryżem. Piękno tego wyspiarskiego zakątka tak urzekło panią Anię, że od roku stał się jej miejscem na ziemi. Tam pracuje, ucząc dzieci angielskiego i przy okazji poznaje kulturę  i zwyczaje tego kraju.

            Młoda reporterka zdradziła nam wiele ciekawostek na temat panujących tam zwyczajów, których darmo szukać  w przewodnikach turystycznych czy internecie. Jawa, główna wyspa Indonezji, nie należy do najzamożniejszych. Podróż pociągiem należy do luksusów i możliwa jest tylko na tej wyspie, a tubylcy przemieszczają się skuterami lub rykszami. Przeciętny Indonezyjczyk żyje w  bardzo skromnych warunkach. Serce  podróżniczki skradła przede wszystkim ogromna życzliwość ludzi. Duża część spotkania dotyczyła fascynującego świata fauny i flory. Ogromnym przysmakiem w kraju są melony, kokosy i smocze owoce. W każdym domu można spotkać tajemnicze „czyczaki”, małe jaszczurki, chowające się w każdym kacie. Spotkanie z takim gadem przeciętnego człowieka przyprawiłoby o zawał serca, a tam  należy do codzienności. A co gorsza, znajduje się także wielu amatorów ich mięsa.  Ania z ubolewaniem stwierdziła, że Indonezyjczycy ,niestety, nie dbają o przyrodę.

            Większa część społeczeństwa wyznaje islam, choć nie jest to tak widoczne jak w krajach arabskich. To prawdziwy tygiel kultur i religii,bo obok wyznawców Allaha modlą się buddyści, a także nieliczni chrześcijanie.             

            Dwugodzinne spotkanie, wzbogacone prezentacją i zdjęciami minęło bardzo szybko. Przekaz Ani był bardzo posty - przede wszystkim należy realizować swe marzenia; okazuje się, że wcale nie trzeba mieć słynnego nazwiska jak Wojciechowska czy Cejrowski, by zwiedzić świat i przeżyć przygodę życia. Nawet pochodząc z takiego małego miasteczka, jakim jest Brzeg, można dotrzeć w najodleglejsze zakątki kuli ziemskiej. Na pewno każde przedsięwzięcie spali na panewce bez znajomości języków. Bardzo ważne jest także to, że  do tego nie potrzeba imponującej fortuny. Wystarczy pasja, zapał i odwaga- tylko tyle, by zrealizować to, o czym marzą tysiące osób.

Ania znalazła dzisiaj kilkudziesięciu nowych fanów i obserwatorów na YouTubie, Facebooku i Instagramie.

Kto wie, może jej postać będzie inspiracją dla któregoś z gimnazjalistów? 

 

Tekst przygotowały Julia Dembowska, Sylwia Barwińska, Kaja Gall, Wiktoria Machowska, Natalia Stańczyk, Aleksandra Nowicka w ramach projektu „ Nowa perspektywa edukacji gimnazjalnej”


ZAWÓD - DZIENNIKARZ

 Zawód- dziennikarz

 W piątek , 1 grudnia gościliśmy w naszej szkole pana Jarosława Staśkiewicza, na co dzień redaktora Nowej Trybuny Opolskiej. Podczas  wizyty opowiedział nam o swojej pracy.

            Karierę rozpoczął prawie 20 lat temu w lokalnym tygodniku od zbierania informacji i redagowania krótkich notatek. Stopniowo zdobywał doświadczenie i już jako licealista otrzymywał   pierwsze wynagrodzenia za napisane teksty. Dzisiaj pan Jarosław jest jednym z bodajże  trzech dziennikarzy z terenu Brzegu. Jego codzienna praca polega na zdobywaniu najświeższych informacji, kontaktowaniu się z przedstawicielami władzy, dyrektorami firm, zwykłymi mieszkańcami. Jest zawsze tam, gdzie coś się dzieje. Pokazał nam, w jaki sposób zdobywa informacje. Dziś dziennikarstwo zmieniło nieco swoje oblicze . Nie trzeba przemierzać miasta w poszukiwaniu tematu. Teraz wszystkie newsy są dostępne w internecie. To tam dokonywana jest wstępna selekcja materiału- wybór, która informacja jest warta uwagi. Dziennikarz, wyposażony  jedynie w   wielozadaniowy telefon, nagrywa rozmowy, robi zdjęcia, udaje się na miejsce zdarzenia. Pan Staśkiewicz zdradził nam, jakie mechanizmy rządzą światem mediów, w jaki sposób bada się rynek czytelniczy i jak napisać artykuł, aby był ciekawy a tym samym przyciągnął czytelników i reklamodawców

            To spotkanie było pierwszym zaplanowanym dla uczniów klas III  gimnazjum. Trzecioklasiści w czerwcu staną przed trudnym wyborem przyszłej drogi kształcenia. Cykl spotkań z ludźmi wykonującymi ciekawe profesje powinien pomóc im rozeznać się na rynku pracy, określić   predyspozycje, ukierunkować zainteresowania.

tekst Adriana Gall

foto Adrian Iwasieczko

Pieskie życie

 

Pieskie życie

 Jest środowe, jesienne popołudnie. Zbliżamy się do bramy i do naszych uszu dociera szczekanie, skowyt, jazgot. Ta kakofonia dźwięków świadczy o tym , że znajdujemy się na terenie Brzeskiego Schroniska Przytul Psisko . Naszym oczom ukazuje się dość przygnębiający widok- rzędy boksów, w których znajdują się podopieczni przytuliska. Są różni- mali, duzi, rasowi i zwyczajni mieszańcy, łączy ich jedno –  los porzuconego psa.

 

 Niechciany prezent, czyli jak psy trafiają do schroniska

 Wakacje i   święta to czas, kiedy w schronisku robi się tłoczniej. Właściciele udający się na urlop, bez skrupułów pozostawiają  swojego pupila na pastwę losu. Na widok wałęsającego się po okolicy bezpańskiego psa reagują czasem mieszkańcy, którzy zgłaszają taki fakt do schroniska lub straży miejskiej . Równie często trafiają do schroniska niechciane prezenty gwiazdkowe. Sporadycznie czworonoga odbiera się właścicielowi. Dochodzi do tego wówczas, gdy posiadacz psa jest niedyspozycyjny, z powodu wieku czy choroby nie może się nim zajmować albo po prostu nie dostosował się do zaleceń po interwencji ze strony środowiska. Na szczęście takich przypadków nie jest zbyt wiele. Najgorzej jest z psami pokiereszowanymi przez życie- bitymi, głodzonymi z wrośniętymi łańcuchami w skórę. Oswojenie ich jest znacznie trudniejsze i wymaga wiele czasu.

 

Jeden dzień z życia schroniska

 O godzinie 8 rano wszyscy zbierają się na miejscu. Wszyscy to znaczy pracownicy i wolontariusze. Każdemu zostaje przydzielone zadanie, które ma danego dnia wykonać. Praca nie jest trudna – należy nakarmić zwierzęta, podać im lekarstwa . Później każdy idzie do swoich obowiązków. Jedni sprzątają kojce zwierząt, inni wyprowadzają je, bawią się z nimi, szkolą je. Około południa można zauważyć większy ruch. To grupy odwiedzających, którzy chcą pomóc, przynoszą karmę, chcą wyprowadzić pieska. Około godziny 14 teren schroniska pustoszeje. Wolontariusze spełniają swoje ostatnie obowiązki, a o 15 wszyscy kończą pracę.

 

Do serca przytul psa…..

 W brzeskim schronisku pracuje 30 wolontariuszy . Są to młodzi ludzi( warunkiem jest ukończenie 13 lat) lub dorośli, którzy dysponują wolnym czasem ( np. są już na emeryturze) O wolontariacie dowiedzieli się ze stron internetowych lub od znajomych. Każdy nowy wolontariusz najpierw zajmuje się pieskami łagodnymi. Nie może zostać powierzona mu opieka nad psem po przejściach, sprawiającym trudności.  Każdy z wolontariuszy ma już w swoim domu  pupila ze schroniska. Praca  wiąże się z przywiązaniem emocjonalnym do zwierząt. Widok zmaltretowanego i skrajnie wyczerpanego zwierzaka z niejednych oczu wycisnął łzy. Empatia jest ważna, ale podczas wykonywania swoich zadań emocje nie mogą przejąć  kontroli. Zamiast użalać się nad trudnym losem czworonogów, należy przejść do działania, zapewnić im jak najlepsze warunki, aby czas spędzony w schronisku nie był dla nich wegetacją. Jak można się domyślić, do  najtrudniejszych momentów w pracy wolontariusza  należy przejście ulubieńców za Tęczowy Most. Określenia tego używa się wobec zwierząt, które odeszły już z tego świata. Należy pamiętać, że czas leczy rany, na miejsce utraconego zwierzęcia pojawia się nowe, którym trzeba się zająć, zaopiekować.

 

 Wszystkich chętnych do przyjęcia do swojego domu nowego lokatora, przestrzegamy przed podejmowaniem decyzji pochopnie. Tak ważne kwestie należy przemyśleć parę razy, aby w późniejszym czasie nie pojawiły żadne nieprzyjemności. Dla osób, które zastanawiają się nad pracą w wolontariacie mamy radę- przyjdźcie i sami się przekonajcie. Istnieje możliwość pomocy tymczasowej, samo wyprowadzenie psa na spacer może być ogromnym testem, czy jesteśmy gotowi przyjąć odpowiedzialność za drugie życia. Możemy także na swoim koncie  na FB udostępniać posty z informacjami na temat piesków szukających domu. Psiaki będą także wdzięczne za karmę, ciepłe koce, kołdry i materace na zimę. Form pomocy zwierzętom jest naprawdę wiele. Możemy sprawić, ze to pieskie życie zgotowane przez niektórych z nas, ludzi, zmieni się na lepsze. Nic nie stracimy, a jedynie zyskamy najwierniejszego przyjaciela

 

Chciałybyśmy serdecznie podziękować paniom Magdalenie i Małgorzacie, pracownicom Brzeskiego  Schroniska Przytul Psisko  za poświęcony czas i przekazanie informacji

Autorzy reportażu-

Julia Dembowska , Sylwia Barwińska,

Kaja Gall, Wiktoria Machowska, Ola Nowicka, Natalia Stańczyk

opiekun Adriana Gall

 


MIĘDZYNARODOWY KONKURS INFORMATYCZNY "BÓBR"

Bóbr to polska nazwa powołanego do życia w 2004 roku na Litwie międzynarodowego konkursu Bebras z zakresu informatyki oraz technologii informacyjnej i komunikacyjnej. Pod adresem http://www.bebras.org/ znajduje się strona Konkursu Bebras.

Głównym celem konkursu jest rozwój i kształtowanie myślenia algorytmicznego i komputacyjnego oraz popularyzacja posługiwania się technologią informacyjną i komunikacyjną wśród wszystkich uczniów na wszystkich etapach edukacyjnych.

Dnia 14 października 2017 r. w godzinach 12:00 – 13:00 odbył się XII Międzynarodowy Konkurs Informatyczny BÓBR JUNIOR, w którym wzięli udział uczniowie klasy 3a, 3b gimnazjum oraz uczniowie 7 klasy szkoły podstawowej. Gimnazjalistów reprezentowali: Kamil Pich, Filip Gałęzki, Weronika Kowalcze, Joanna Wiatrowska, Michał Maryszczak, Adrian Iwasieczko, Sławomir Stojanowski, Piotr Romanowski. Najlepsza wśród gimnazjalistów okazała się Weronika Kowalcze. Kolejne równie dobre wyniki uzyskali uczniowie: Joanna Wiatrowska i Adrian Iwasieczko.

Zasady oceniania były dość rygorystyczne. Na start każdy otrzymywał 24 punkty, a na uczestników czekały 24 zadania podzielone ze względu na poziom trudności na trzy grupy po 8 zadań w każdej. Za prawidłowe odpowiedzi udzielane na pytania można było otrzymać 3, 4 lub 5 punktów w zależności od stopnia trudności. Skutkiem udzielenia złej odpowiedzi było odjęcie z puli punktów użytkownika określonej liczby punktów: 0,75 (dla zadań za 3 punkty), 1 (dla zadań za 4 punkty) lub 1,25 (dla zadań za 5 punktów). Maksymalny wynik możliwy do osiągnięcia to 120, minimalny to 0 punktów.

Czekamy na weryfikację dotyczącą zajętych miejsc, ale już serdecznie gratulujemy!

„Nie ma lepszego od Jana Pawła II” – uroczyste obchody XVII Dnia Papieskiego w PZSP z OG w Olszance

 

Jan Paweł II był wielką osobowością. Kto wie, czy nie jedną z największych w historii? Kształtował nasze charaktery, wpływał na losy świata, a jednocześnie wydawał się taki bliski, przyjacielski, taki bezpośredni. Wielkość Ojca Świętego dostrzegają ludzie różnych kultur i religii. Pozostawił On wielką skarbnicę myśli nie tylko dla nas katolików, chrześcijan, ale dla całej ludzkości. Jan Paweł II nie tylko pocieszał i nauczał swoich rodaków. Stawiał im też wysokie wymagania, a testament, jaki nam  wszystkim zostawił, powinien byc wskazówką i punktem odniesienia dla wielu jeszcze pokoleń Polaków.Papież pozostanie na zawsze w naszych sercach jako człowiek pogodny, serdeczny i otwarty na każdego człowieka. Pragnąc, aby to wielkie dziedzictwo  oraz wartości, które przekazywał nam Ojciec Święty -  Jan Paweł II nie zostały nigdy zapomniane, aby były niezniszczalne i pozostały w naszej pamięci na zawsze  panie: Beata Kuna, Ewa Chruszczewska i Beata Malczewska wraz z dziećmi i  młodzieżą PZSP z OG w Olszance co roku  przygotowują niezwykle  wzruszającą “opowieść” o Karolu Wojtyle i  o tym, co najważniejsze w życiu.

 Montaż był hołdem oddanym Papieżowi Janowi Pawłowi II, a jednocześnie  darem dla mieszkańców wsi Pogorzeli i Olszanki, bo to oni jako pierwsi mogli oglądać przedstawienie  w niedziele w kościele parafialnym w Pogorzeli podczas uroczystych obchodów XVII Dnia Papieskiego. Tuż po uroczystej mszy świętej ofiarowanej w intencji Ojca Świętego, odprawionej przez ks. Michała Aleksandra Drożdża, uczniowie z Olszanki zaprezentowali lokalnej społeczności swój występ , który został serdecznie i ciepło przyjęty przez wszystkich oglądających. Ksiądz A.M. Drożdż podziękował w imieniu mieszkańców i swoim wszystkim występującym i ich opiekunom za przepiękne chwile wzruszenia, które dostarczył występ dzieci i młodzieży z PZSP z OG w Olszance. Nastepnie montaż słowno-muzyczny mogli obejrzeć uczniowie szkoły w Olszance oraz ich rodzice. W programie słowo recytowane przeplatało się z wypowiedziami Jana Pawła II.  Kronikarskie wypowiedzi narratorów (Marcel Kłos, Piotr Gazda, Elżbieta Śliwa, Michalina Zalewska, Wiktoria Rosińska, Wiktoria Pasternak, Oliwia Lum, Kamil Zalewski, Tomasz Marciniak, Hanna Kociołek) przerywane były archiwalnymi nagraniami słów Papieża – Polaka oraz fragmentami jego wzruszającej poezji.  Między poszczególnymi etapami apelu w niezwykły  nastrój wprowadzały nas pieśni  wykonane przez solistów (Emilia Sewruk) oraz  chór szkolny, który  zaprezentował ulubione utwory Jana Pawła II, takie jak: „Barka”, „Abba Ojcze”,  „Moje miasto Wadowice” itp. Zebrani obejrzeli także prezentację multimedialną przygotowaną przez p. E. Chruszczewską,  która była wzruszającym dopełnieniem wspomnienia osoby Jana Pawła II. Ojciec Święty dał świadectwo niezwykłej siły ducha, wiary, miłości Boga i człowieka. Był uosobieniem dobra, prawdy i mądrości. Jego obecność na zawsze została zapisana w życiu każdego z nas.  Tematyka apelu zainteresowała wszystkich  zebranych, którzy w ciszy i spokoju i w ogromnym skupieniu wsłuchiwali  się w słowa występujących.  Po występie dzieci, młodzież, a także dorośli byli bardzo zamyśleni i pogrążeni w milczeniu. I taki był m.in. cel wystąpienia, aby w tym naszym zabieganym życiu, przystanąć na chwilę i zastanowić się  nad tym, co jest najważniejsze w naszym życiu.  Obchody Dnia Papieskiego   zakończyły  się  krótkim przemówieniem  dyrektora PZSP z OG w Olszance - pani Bożeny Lorent,  która w swoich słowach  podkreślała,  iż Jan Paweł II był wielkim człowiekiem i my wszyscy  powinniśmy się starać  wzorować na nim  i odzwierciedlać nasze życie na  życiu, jakie wiódł On – niezwykły człowiek - Jan Paweł II, chociaż nie jest to łatwe, należy spróbować.   

Tekst Joanna Sowierszenko

foto Joanna Sowierszenko i Wioletta Perkowska


więcej fotografii

SPEKTAKL "COŚ POMIĘDZY" W TEATRZE IM. KOCHANOWSKIEGO W OPOLU

Coś pomiędzy 

            Taki intrygujący tytuł nosiła sztuka teatralna w reżyserii Tomasza Cymermana , którą obejrzeli gimnazjaliści z Olszanki  podczas wyjazdu do Teatru im. Kochanowskiego w Opolu w ramach projektu „ Nowe horyzonty edukacji gimnazjalnej”.

             Tematem spektaklu była miłość łącząca dwoje młodych ludzi -Jana i An. Młodzi postanowili przeanalizować swój związek, w tym celu zaczęli kręcić film, który miał być zapisem  ich więzi.  Dlatego ich codziennej egzystencji towarzyszyły kamery i mikrofony.  Postanowili stworzyć  bardzo osobisty, intymny zapis tygodnia ich miłości.

            Bohaterowie wykreowali się na ludzi wyjątkowych, którzy wręcz brzydzą się zwykłymi zjadaczami chleba. Ich głów nie zaprzątały przyziemne sprawy związane z pracą, prowadzeniem domu, opiekowaniem się kimś. Czuli  przewagę nad innymi, bo określali się mianem artystów. Najważniejsze były dla nich ich relacje, świat zewnętrzny nie istniał. W rzeczywistości to beneficjenci opieki społecznej, żyjący w oderwaniu od rzeczywistości, bez aspiracji, bez perspektyw.  W tym hermetycznym związku  miłość się nie rozwijała, a wręcz zmierzała ku upadkowi- rutyna, zmęczenie, wzajemne rozczarowanie i obawa przed szczerością przepełniły czarę goryczy. W ostateczności ich wizja świata poniosła klęskę. Sztuka zmusiła do postawienia  wielu pytań: czy można dzisiaj żyć w izolacji od społeczeństwa, czy ludzie są w stanie obdarzyć kogoś bezinteresownym uczuciem, jak w dzisiejszych czasach wygląda miłość ?Odpowiedź   nie jest optymistyczna

            Sztuka  wymyka się jednoznacznej interpretacji, burzy schematyczne myślenie na temat przedstawienia.  Trudności nastręcza też samo  zdefiniowanie gatunku, bo nie był to spektakl w tradycyjnym rozumieniu tego słowa.  Coś pomiędzy musicalem, dramatem a filmem. Przedstawienie odbyło się na Scenie Bunkier, wielkość pomieszczenia wymusiła bliskość aktorów,  niemal na wyciągnięcie ręki. Aktorów było tylko dwoje – Małgorzata Biela i Bartosz Kossakowski i na nich cały czas skupiała się  uwaga widza. Trzeba przyznać, że wybrnęli z tej próby obronną ręką, dodatkowo ogromne wrażenie wywarły umiejętności wokalne pani Małgorzaty

 Wszystko  w tym spektaklu było inne- na przykład scenografia -dziwna konstelacja krzeseł i przypadkowych przedmiotów codziennego użytku. Do refleksji zmuszały też stroje bohaterów- jednakowe, pozbawione finezji  białe kombinezony . Uwagę przykuwała fantazyjna, wręcz barokowa fryzura An, która nie licowała z nijakim uniformem.

            To sztuka, obok której nie sposób przejść obojętnie. Z jednej strony nowatorska, awangardowa-brak tam logicznej fabuły, z drugiej strony tradycyjna- podejmuje przecież temat od dawna aktualny – relacje między dwojgiem ludzi. Spektakl, choć trudny w odbiorze, na pewno na długo pozostanie w pamięci, jako coś innego, coś pomiędzy.

            opracowała Adriana Gall

Wycieczka do Przysieczy

Z wizytą w Przysieczy 

Dnia 24 października odbyła się wycieczka do gospodarstwa agroturystycznego państwa Lipińskich w Przysieczy w ramach projektu „Nowe horyzonty edukacji gimnazjalnej”. Spod szkoły wyjechaliśmy o 9 rano, po godzinie byliśmy na miejscu. W tej wyprawie towarzyszyli nam uczniowie gimnazjów w Jędrzejowie i Grodkowie

Na spotkanie nam wyszedł gospodarz posesji z rodziną. Na wstępie poinformował nas o zasadach bezpieczeństwa i postępowania z dzikimi zwierzętami. Następnie zafundował nam pełną emocji podróż bryczką do lasu. Podczas przejażdżki podziwialiśmy piękno leśnego jesiennego krajobrazu. Po kilkunastu minutach udaliśmy się w głąb lasu. Podczas przechadzki zdobyliśmy nowe informacje na temat odmian drzew, krzewów i grzybów oraz zapoznaliśmy się z zasadami prawidłowego zachowania w lesie. Zdobyliśmy praktyczne wiadomości dotyczące budowy i rozróżniania rodzajów grzybów. Kilku z nich w ogóle nie znaliśmy i po upewnieniu się, że są nieszkodliwe, otrzymaliśmy zgodę na zabranie ich. Po spacerze udaliśmy się w drogę powrotną do zajazdu. Na miejscu gospodarz pokazał nam swoje zwierzęta. Trzeba przyznać , że zgromadził całkiem imponujący inwentarz. Były tam dziki, kozy, szop, indyki, świnki morskie, paw. Poznaliśmy zwyczaje tych zwierząt, sposób odżywania. Niestety, nie mieliśmy okazji zobaczyć pawiego ogona w pełnej krasie. Najwięcej emocji wzbudził w nas pocieszny pies, wabiący się Zuzia- buldog angielski. Chyba lubił być oglądany , bo na widok takiej widowni zaczął uroczo swawolić. Okazało się, że inne zwierzęta też posiadały aspiracje gwiazd filmowych. Indyk, rezydujący w zagrodzie, był statystą aż w trzech filmach. Szop pracz poczuł się jak w blasku fleszy i zaprezentował bogaty repertuar umiejętności.

Później przeszliśmy do wozowni i tam ujrzeliśmy zabytkową karetę z XVIII. Jak się dowiedzieliśmy, wartość jej wynosiła tyle, ile średniej klasy samochód. Zobaczyliśmy także bogatą kolekcję siodeł. Na koniec gospodyni ugościła nas pysznym, domowym obiadem. Po posiłku udaliśmy się w drogę powrotną.

Wszyscy zgodnie stwierdzili, ze wycieczka należała do udanych. Wróciliśmy stamtąd bogatsi o naprawdę przydatne informacje. Jesteśmy pełni podziwu dla pasji i zaangażowania państwa Lisieckich. Takie wycieczki na łono natury sprawiają, że jesteśmy w stanie bardziej docenić jej piękno i dobrodziejstwa.

Autorzy tekstu: Sylwia Barwińska, Julia Dembowska, Kaja Gall,

Wiktoria Machowska, Aleksandra Nowicka, Natalia Stańczyk,

w ramach zajęć koła literacko-teatralnego

 

Koncert akordeonowy

20 października mięliśmy przyjemność wysłuchać pięknego koncertu akordeonowego w wykonaniu dwóch muzyków: Zbigniewa Sobieraja i Kazimierza Barasińskiego. Panowie przybliżyli nam znane na całym świecie utwory G. Rossiniego, B. Volmera, A. Chataczuriana, M. Musorgskiego, które zalicza się do muzyki ilustracyjnej. Pojawiły się także przeboje muzyki klasycznej, takich kompozytorów jak: J.S. Bach, W.A. Mozart, N. Paganini oraz S. Moniuszko. Ponadto muzycy zaprezentowali utwory z zakresu polskich tańców narodowych. Panowie koncertują na terenie całej Polski i biorą udział w ogólnopolskich festiwalach muzyki kameralnej. Dla uczniów naszej szkoły była to bardzo ciekawa, pełna emocji lekcja muzyki. 

tekst i foto: Wioletta Perkowska

VII ŚWIATOWY DZIEŃ TABLICZKI MNOŻENIA 2017

29 września 2017 roku szkoły z różnych stron świata uczestniczyły w bezpłatnej akcji edukacyjnej pn. Światowy Dzień Tabliczki Mnożenia (ŚDTM) (ang. World Multiplication Table Day). Wydarzenie to obchodzone było po raz siódmy na świecie. Nasza szkoła przyłączyła się do akcji po raz drugi z rzędu. „Tabliczkowa wiedza” sprawdzana była w niecodzienny sposób – podczas krótkich egzaminów prowadzonych przez dzieci. Uczniowie szkoły podstawowej jak i gimnazjum, wcielali się w rolę egzaminatorów. Tworzyli patrole egzaminacyjne i pod opieką swoich nauczycielek matematyki „sprawdzali” znajomość tabliczki wśród mieszkańców miejscowości Olszanka i Pogorzela. Patrole dotarły również do Urzędu Gminy, do ośrodka zdrowia czy do oddziału banku mieszczącego się w Pogorzeli. Każdy napotkany mieszkaniec chętnie udzielał odpowiedzi i zawsze były one prawidłowe. Egzaminatorzy wielokrotnie przyznawali tytuł Eksperta Tabliczki Mnożenia 2017. Miło było zobaczyć uśmiech i radość na twarzy uczestników, którzy z dumą odbierali od uczniów nagrodę w formie naklejki. Sami uczniowie żywo wyrażali swój podziw słuchając poprawnych odpowiedzi przedstawicieli starszego pokolenia.

Na terenie szkoły egzaminatorzy z klasy trzeciej gimnazjum: Patrycja Piecowa, Paulinka Sytnik, Basia Stefanik, Michał Maryszczak, Piotr Romanowski i Wojciech Woźniak egzaminowali chętnych kolegów i koleżanki z klas młodszych. Podczas lekcji matematyki uczniowie „łamali głowy” rozwiązując różnego rodzaju zagadki z wykorzystaniem znajomości tabliczki mnożenia. Najlepsi zostali nagrodzeni ocena celującą.

Mamy nadzieje, że taka forma nauczania – uczenia się matematyki była atrakcyjna zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

Organizatorem Głównym imprezy jest Wydawnictwo Karty Grabowskiego ze Szczecinka, a pomysłodawcą Andrzej Grabowski założyciel tego wydawnictwa. 

 

tekst opracowała Wioletta Perkowska

fotografia Michał Madziała, Mateusz Hajduk, Wioletta Perkowska, Ewa Chruszczewska

 

 

 

E-szkoła
Projekty
ABSOLWENCI
BIP PZSP W OLSZANCE
Nasze sukcesy
Odwiedziny

Odwiedza nas 17 gości oraz 0 użytkowników.

Ostatnio dodane
Statystyka odwiedzin
1321480
dziś
wczoraj
w tym tyg.
w zesz. tyg.
do tej pory
351
851
1202
1312987
1321480